sobota, 13 lutego 2010

Walenie tynków...

"Dla zakochanego małpa jest piękna; Dla tego, który nie kocha, nawet lotos nie jest dość piękny" - z księgi mądrości Wschodu

Kochani Wiele Miłości Wam Życzę...


Każdy dziś coś otrzymuje, ja otrzymałam słowa pamięci o mnie od Kogoś mi bliskiego, ale też się tymi samymi myślami odwzajemniłam. To są najpiękniejsze prezenty.

A to coś dla Was, smutne, ale jakieś prawdziwe:
http://krwawy80.wrzuta.pl/audio/3ZznoYUBhuz/ira_-_nie_daj_mi_odejsc

Dzień Zakochanych spędzę w samolocie do Buenos. Wybaczcie, że jednak dziś nie napiszę o początkach mojego tanga, ale pozostawiłam sobie powrót do początków na podróż lotniczą. Startuję z Okęcia o koło południa, a Buenos przywitam z samego rana czyli o 9:00.

A oto jak wyglądał mój pokój dziś przed pakowaniem:


a tak moje gniazdko wyglądało po ciężkich bojach "pakunkowych"(wybaczcie że do góry nogami, ale tak się teraz czuję)


Na dobrą passę dostałam od Ani płytę: Operassion, Tango Nuevo von Astro Piazzolla i słowa:"Marta, płytka jest dla Ciebie, daję Ci ja na szczęście. Zabierz ja do Buenos, posłuchajże jej czasem i pamiętaj że jest Ktoś kto wierzy że uda Ci się spełnić marzenia, czego Ci serdecznie życzę. Powodzenia i szczęśliwej podróży".

Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz