wtorek, 2 lutego 2010

Odnaleźć moje tango…

"Umiera się na wiele sposobów: z miłości, z tęsknoty, z rozpaczy, ze zmęczenia, z nudów, ze strachu... Umiera się nie dlatego by przestać żyć, lecz po to by żyć inaczej." - fragm.Veronika Decide Morrer, Paulo Coelho.

Powoli znów przestawiam się na nocny tryb życia, czyli zasypianie o 4/5 rano, i wstawanie kolo południa, ale pobudka rozpoczyna się zazwyczaj od 7:30, bo codziennie na korytarzu naszego piętra rozgrywa się „Dzień świra”. Siedzę i zastanawiam się „dlaczego Buenos??”, skąd we mnie zrodził się taki pomysł, przecież ja nigdy nie chciałam tańczyć tanga, wszystko co w parach kojarzyło mi się z tańcem towarzyskim, który nigdy nie był w moim guście. Tańczę od 9 roku życia i moim stylem był zawsze modern dance (moim zdaniem taniec oparty na bazie baletu klasycznego tylko w luźnej formie) i to ten w najlepszym amerykańskim wykonaniu jak Alvin Ailey, Martha Graham, Jose Limon, styl szkoły w Linz (do której wytańczyłam sobie stypendium) czy Niemka Pina Bausch. Moim marzeniem był chociaż miesiąc nauki w szkole baletu klasycznego i modern dance Michaił Nikołajewicz Barysznikow’a w USA, a nie Buenos i tango. I bliższe mi były nazwiska Wacława Niżyńskiego i Rudolfa Nuriejewa niż Lucila Cionci, Guilermina Quiroga, Pablo Veron, Roberto Reis czy Sebastian Arce. W lutym 2009 tańczyłam w jednym z warszawskich zespołów tańca współczesnego i zrodził się w mojej głowie pomysł na choreografię współczesną z elementami tanga i wciąż ta myśl gdzieś krąży. Ale tango mnie wybrało i pozostało przy mnie. I tak zrodziły się dwie miłości. Początki były ciężkie, oswajanie się że ktoś ci w tańcu przeszkadza czyli partner, który wiecznie gdzieś trzyma, wstrzymuje przed rozwinięciem skrzydeł, ja się wyrywałam, nie słuchałam i wciąż mam z tym problem, ze słuchaniem . I ta muzyka !!! Wybierałam wtedy Gotan Project, Narcotango, Bajofondo, a teraz Biagi, D’Angelis, Troilo, Pugliese, Canaro, człowiek jednak się zmienia . I tak mijały miesiące aż wreszcie przestałam się ze sobą szarpać i przyznałam się sama przed sobą że to jest sens jakiego szukałam. Buenos to nie tylko tango, kocham podróże poznawanie kultur, obyczajów, poznałam Boliwie, sięgnęłam szczytów Andów więc teraz czas na Argentynę.

Może w Buenos znajdę wreszcie swoje miejsce, swój kawałek nieba.

I takie jest moje tango:
http://www.youtube.com/watch?v=_Fvps23OGqw;
http://www.youtube.com/watch?v=TMcsMxxO3C4
http://www.joost.com/284003s/t/Roberto-Reis-Lucila-Cionci-at-CITA-2005#id=284003s
i Pablo Veron
http://www.youtube.com/watch?v=nOl7VUhf2ko

czy jest to tylko gimnastyka? Nie sadzę, ale na pewno nie ma tego w Polsce i po to właśnie jadę żeby odnaleźć moje tango. Jeśli nie znalazłam tego tutaj to muszę jechać po to aż za ocean, ale marzenia trzeba realizować.

Dobranoc.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz